Kradzieże kliknięć to coraz bardziej popularny biznes wśród cybergangów. Tracą na tym przedsiębiorcy i znane marki, zyskują przestępcy i nieuczciwi brokerzy. Kradzieże kliknięć to metoda, dzięki której cyberprzestępcy mogą zarobić jedynie po parę dolarów na każdej ofierze, jednak atakując wielu użytkowników, pomnażają zarobki do kilku milionów dolarów w skali roku! Działanie to oparte jest na modelu biznesowym, który korzysta z usług firm pośredniczących w ruchu internetowym, a jego “myk” to podszywanie się pod znane marki – podają eksperci z Trend Micro.